Środek nocy.
Ledwo widzimy z Panem Mężem na oczy. L. nie zasypia, nie zasypia, nie zasypia... Za to śmieje się i śmieje.
W końcu, w desperacji, jęczę do małego:
- Synu, zaśnij wreszcie, proszę!
Syn usmiecha się radośnie i tako rzecze:
- Poje-ba-ba!
No. Także tego.
Dla dociekliwych: zasnął po godzinie od zszokowania matki i ojca.
środa, 20 maja 2015
sobota, 2 maja 2015
1.
No to zaczynamy. A skoro zaczynamy, to wypada się przedstawić.
Cześć, jestem Natalia i jestem alko… Ups. To nie tutaj! ;)
Kim jestem? W kontekście tego bloga – przede wszystkim matką
i żoną. Mam 24 lata, trzydziestoletniego męża i
dwóch rocznych synów. Żyjemy sobie pod Poznaniem, mamy trzy szalone koty
i jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Po co mi ten blog? Bo lubię mówić i zawsze mam dużo do
powiedzenia. Bo sama czytam blogi parentingowe i zawsze kiełkowała we mnie ta
myśl, żeby samemu zacząć prowadzić bloga… I w końcu ta myśl dojrzała i oto
jesteśmy!
Mam nadzieję, że się nawzajem polubimy, drodzy Czytelnicy, i
że każdy znajdzie tu coś dla siebie: wsparcie, radę, relaks, śmiech.
Do zobaczenia (napisania?) ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)